Zielony narkotyk

Marihuana jest narkotykiem produkowanych z roślin, którymi są konopie indyjskie. Odurzające właściwości konopi znane są i wykorzystywane przez ludzi od bardzo dawna. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Ameryce zajęto się na poważnie polityką antynarkotykową. Stworzono międzynarodowy spis środków odurzających, które uznano za szkodliwe dla człowieka i uzależniające. Na liście tej znalazła się również marihuana. Fakt ten poskutkował delegalizacją tej używki w Stanach Zjednoczonych i nie tylko. Aktualnie marihuana legalna jest w czterech stanach USa, co wprowadził poprzedni prezydent Barack Obama. Konopie można uprawiać, przetwarzać w marihuanę, sprzedawać i użytkować m.in. w Holandii, w Hiszpanii i we Włoszech. Marihuana jest legalna w Libanie i w Indiach. W Polsce używka ta jest nielegalna. Rodzime prawo zabrania prowadzenia upraw konopi, produkcji marihuany, sprzedaży i palenia. Zezwala natomiast na posiadanie kolekcji nasion konopi. Nie wolno jednak wysiewać ich dla pozyskania roślin do własnego użytku.

Jak produkuje się marihuanę?

Produkcja marihuany zaczyna się od włożenia do ziemi lub specjalnego podłoża nasion konopnych. Nasiona te wyglądają bardzo różnie i dają wiele odmian tych roślin. Konopie można uprawiać na zewnątrz i pod dachem. Ta druga opcja ułatwia prowadzenie ukrytych upraw w krajach, gdzie marihuana jest nielegalna. Krzaki konopne rosną od kwietnia do października. W połowie lipca zaczynają kwitnąć. Kwiatostany konopne gotowe są do zbioru wczesną jesienią. Właśnie wtedy ścina się je, poddaje suszeniu i rozdrabnia. W ten sposób produkowany jest susz, którym następnie użytkownicy marihuany wypełniają skręty. Kwiatostany konopne są tymi częściami roślin, w których zawarta jest psychoaktywna substancja o nazwie THC. Substancja ta działa na mózg już podczas palenia skręta. Pod jej wpływem człowiek zaczyna się czuć przyjemnie, błogo, luźno i relaksacyjnie. Intensyfikacji podlegają wrażenia wzrokowe, słuchowe, dotykowe, smakowe i węchowe. Przez to otaczająca rzeczywistość zupełnie zmienia swój wymiar. Konopny haj trwa około dwóch godzin. Jego rodzaj i siła zależą od odmian konopnych obecnych w suszu. Odmiany o zawartości THC przekraczającej 25% dają bardzo silny i powalający haj, nazywany odlotem.Niebezpieczeństwo systematycznego sięgania po marihuanę i za jej pomocą poprawiania sobie nastroju polega na ryzyku psychicznego uzależnienia od tego związku. Uzależnienie to dotyka głównie młodych użytkowników konopi. Marihuanę pali się podobnie do tytoniu. Konopny dym dużo głębiej wciąga się do płuc i dużo dłużej trzyma się w środku. Palenie marihuany często ma charakter rytuału, czego nie można powiedzieć o zaciąganiu się dymem z papierosa.

Czekanie na potomka

Czekanie na potomka to bardzo ekscytujący czas w życiu kobiety. Nie bez powodu, ciąża bywa nazywana stanem błogosławionym. Mówi się również, że kobieta jest przy nadziei. Bo faktycznie, nadzieja jest tym uczuciem, które towarzyszy kobiecie przez całe dziewięć miesięcy. Kobieta ma nadzieję, że jej dziecko prawidłowo się rozwija, że ciąża przebiegnie prawidłowo, a poród będzie co najmniej znośny. W trakcie czekania na potomka, kobieta może wiele dowiedzieć się o mającym przyjść na świat dziecku. Może zobaczyć go na monitorze podczas badania USG, może też poznać jego płeć. Matki oczekujące dziecka robią wszystko, by nie przeszkodzić w jego prawidłowym rozwoju. Stosują odpowiednią dietę, unikają szkodliwych używek, jeśli trzeba – oszczędzają się, a nawet leżą w szpitalu.

Palić marihuanę w ciąży czy nie?

Dylemat tego typu mają kobiety mieszkające w krajach, gdzie marihuana nie jest zakazana i jest ogólnie dostępna. Użytkowniczki tego narkotyku muszą przemyśleć sprawę. W Polsce problem ten praktycznie nie istnieje, bo marihuana jest nielegalna. Zdania na temat palenia marihuany w trakcie ciąży są podzielone. Część lekarzy i położnych nie ma nic przeciwko temu, by ich pacjentki sięgały po skręty. Mówią, że sporadycznie można to robić bez obaw o ciążę, zdrowie i życie dziecka. Zalecają konopie jako lek na poranne mdłości, niepokój i stres ciążowy. Większość medyków odradza jednak tego typu praktyki. Uzasadniają to badaniami, które potwierdzają, że dzieci kobiet palących marihuanę w ciąży, często rodzą się z niższą wagą urodzeniową.Wiadomo też, że THC może negatywnie wpływać na mózg i serce osoby dorosłej. Przenikając do krwioobiegu płodu poprzez łożysko, może też uszkadzać jego rozwijające się narządy.

Palić marihuanę w ciąży czy nie?

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *